Komentarze walutowe
Analizy i prognozy rynku walutowego
Euro waluta, EUR
Aspekty prawne forex
Notowania walut
Sygnały forex daytrading
Dział dla Traderów
Wiadomości finasowe i gospodarcze
Tygodnik Inwestora
Surowce
Reklama
Najnowsze
Władze japońskie w kropce
Waluty świata: Raport poranny
Euro może dalej tracić
Złoty: realizacja zysków
Wsparcia na rynku złotego obronione
Waluty: Sygnały Forex daytrading
Zdecydowane pogorszenie nastrojów na rynku
Euro wchodzi w korektę
Najpopularniejsze
Euro wchodzi w korektę
Wyraźna przecena euro
Waluty świata: Raport poranny
Zdecydowane pogorszenie nastrojów na rynku
Euro może dalej tracić
Złoty: realizacja zysków
Rynek powraca po przerwie
Waluty: Sygnały Forex daytrading
Szukaj
Artykuł
Frank wciąż gnębi złotego
24.07.2010 14:12 sobotaMiniony tydzień na naszym rynku walutowym przyniósł dość zmienne tendencje i spore wahania. Przebiegały one w rytm wydarzeń na świecie i zmagań głównych jego graczy, czyli euro i dolara. W pierwszej jego części atmosfera zdecydowanie złotemu nie sprzyjała. W poprzedni piątek, 16 lipca dolara na naszym rynku międzybankowym można było kupić po 3,14 zł.
W miniony czwartek rano trzeba było za niego płacić aż o prawie 9 groszy drożej. Oznaczało to osłabienie naszej waluty o 2,7%. Jednak przypadające niegdyś tego dnia, czyli 22 lipca święto, złoty uczcił ostentacyjnym umocnieniem się do 3,165 zł późnym popołudniem. W ciągu tygodnia byliśmy świadkami niezłej szarpaniny, w czasie której kurs „zielonego” zmieniał się w ciągu kilku godzin o 5 do 7 groszy. W piątek przed południem można go było kupić po 3,13 zł. Znacznie lepiej szło nasze walucie z euro. W poniedziałek rano musieliśmy za nie płacić jeszcze 4,15 zł, w czwartek wieczorem już tylko niecałe 4,09 zł, a w piątek rano było jeszcze o 4 grosze taniej.
Co ciekawe, naszej walucie w piątkowym zdecydowanym umocnieniu wcale nie przeszkadzało umieszczenie przez agencję Moody’s Węgier na liście obserwacyjnej z perspektywą obniżenia ratingu tego kraju. Poprzednio zazwyczaj tego typu wieści niekorzystnie wpływały na złotego. Tym razem nic takiego się nie stało. Wręcz przeciwnie, umocnienie naszej waluty było zaskakująco dynamiczne. Nawet najbardziej oporny na zmiany kurs franka spadł do poziomu nieznacznie tylko wyższego niż 3 zł, podczas gdy jeszcze w czwartek rano trzeba było za niego płacić prawie 3,08 zł. Od początku lipca „szwajcar” staniał z 3,174 do 3 zł, czyli o 5,5%.
W miniony czwartek rano trzeba było za niego płacić aż o prawie 9 groszy drożej. Oznaczało to osłabienie naszej waluty o 2,7%. Jednak przypadające niegdyś tego dnia, czyli 22 lipca święto, złoty uczcił ostentacyjnym umocnieniem się do 3,165 zł późnym popołudniem. W ciągu tygodnia byliśmy świadkami niezłej szarpaniny, w czasie której kurs „zielonego” zmieniał się w ciągu kilku godzin o 5 do 7 groszy. W piątek przed południem można go było kupić po 3,13 zł. Znacznie lepiej szło nasze walucie z euro. W poniedziałek rano musieliśmy za nie płacić jeszcze 4,15 zł, w czwartek wieczorem już tylko niecałe 4,09 zł, a w piątek rano było jeszcze o 4 grosze taniej.
Wszelkie rokowania są dla naszej waluty jak najbardziej korzystne. Agencja Standard&Poor’s potwierdziła rating Polski i utrzymała jego stabilną perspektywę, dane makroekonomiczne świadczą o zdecydowanej poprawie stanu nasze gospodarki, prognozy wzrostu są coraz lepsze. Pojawia się znów perspektywa podniesienia stóp procentowych jeszcze w tym roku. Tyle tylko, że to, co dzieje się ze złotym w decydującej mierze wciąż zależy od sytuacji na światowym rynku walutowym.
Po licznych mocnych wahaniach kursów euro i franka, gdy w ciągu ostatniego miesiąca waluta unijna potrafiła kosztować ponad 4,17 zł, a frank szwajcarski 3,15 zł, sytuacja nieco się uspokoiła i złoty wobec euro się lekko umocnił. Ostatecznie obecnie na pożyczenie 100 tys. zł kredytu w euro trzeba wziąć pożyczkę o 140 euro większą niż przed miesiącem. Podobnie jest z frankiem, który także jest nieco tańszy niż w czerwcu. Dlatego klient którego 100 tys. zł kredytu we franku przeliczane było po piątkowym średnim kursie NBP, musiał pożyczyć 33245 CHF, o 26 franków więcej niż na koniec czerwca. Raty miesięczne zmieniły się nieznacznie. Wciąż w trudnej sytuacji są osoby, do których kredyt trafia w transzach. Gdy np. za kilka miesięcy złoty będzie mocniejszy, w bankach gdzie kredyt jest denominowany w walucie, czyli np. PKO BP, BZ WBK, Nordea, DB PBC (istnieje opcja wypłaty od razu całego kredytu na specjalny depozyt), Raiffeisen i BOŚ na konto dewelopera czy budującego dom trafi mniej pieniędzy. Z kolei w bankach, w których kredyt jest indeksowany do waluty (mBank, BPH, Getin Noble Bank, Kredyt Bank, Alior, Polbank EFG i DnB Nord), przy mocniejszym złotym kolejna transza może być równowartością większej liczby euro czy franków niż teraz.
Halina Kochalska
Analityk Gold Finance
Roman Przasnyski
Główny Analityk Gold Finance
Powyższy tekst jest wyrazem osobistych opinii i poglądów autorów i nie powinien być traktowany jako rekomendacja do podejmowania jakichkolwiek decyzji związanych z opisywaną tematyką. Jakiekolwiek decyzje podjęte na podstawie powyższego tekstu podejmowane są na własną odpowiedzialność
kredyt
25.07.2010 12:14 niedziela ~anna
jeszcze niedawno rozpartywalam wziecie kredytu we frankach, zrobilam nawet rozeznanie w bankach, ale teraz chyba sie z tego wycofam. Jakos spokojniej bede spala jak wezme w zlotowkach, ale tu to w ogole nie wiem jaka jest oferta bankow, mozecie cos podpowiedziec?
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
Analiza tygodniowa na rynku walutowym2010-09-06 11:09:17Rynek złotego: komentarz tygodniowy2010-09-06 09:54:03Waluty świata: Raport tygodniowy2010-09-06 09:51:53Złoty nadal rośnie w siłę2010-09-04 09:12:53Euro idzie w górę, frank blisko rekordów2010-09-04 09:01:33 |
Mocny spadek zamówień w niemieckim przemyśle2010-09-07 12:21:55Niepokój o sektor bankowy nie sprzyja giełdom2010-09-07 12:15:31Władze japońskie w kropce2010-09-07 12:09:35Banki weryfikują dane o klientach na „Naszej Klasie”2010-09-07 11:03:17Dokąd zmierzają największe światowe gospodarki?2010-09-07 10:31:35 |






