Komentarze
Analizy i prognozy walut i surowców
Euro waluta, EUR
Aspekty prawne forex
Notowania walut
Sygnały daytrading
Dział dla Traderów
Wiadomości finasowe i gospodarcze
Tygodnik Inwestora
Reklama
Najnowsze
Złoty zyskuje do dolara i euro
Popołudniowy komentarz walutowy
Zwyżka eurodolara pod koniec sesji europejskiej
Waluty świata- raport popołudniowy
Glapiński wzmocnił złotego
Dolar słabszy przed decyzją FED
Rynek Złotego- raport popołudniowy
Rynek wciąż w konsolidacji
Najpopularniejsze
Rynek wciąż w konsolidacji
Złoty zyskuje na wartości
Rentowności obligacji mocno w dół
Era euro dobiega końca?
Komentarz poranny na rynku walutowym
Stabilizacja notowań złotego
Oczekiwania inwestorów faworyzują dolara
Fed nie musi się spieszyć
Szukaj
Artykuł
Tydzień na rynku złotego
08.02.2010 09:52 poniedziałekCzy po silnej deprecjacji złotego w drugiej połowie minionego tygodnia trend ten zostanie podtrzymany? Artykuł przedstawia najbardziej prawdopodobne scenariusze wydarzeń dla par złotówkowych na nadchodzący tydzień. Znajduje się tu również podsumowanie danych makroekonomicznych z minionego tygodnia jak również przedstawienie najważniejszych informacji, na które warto zwrócić uwagę w nadchodzącym tygodniu.
Dane makroekonomiczne z minionego tygodnia
W tym tygodniu spośród danych makro przekazywanych do wiadomości inwestorów, bezpośrednio na nasz rynek mogła mieć wpływ tylko prognoza styczniowej inflacji Ministerstwa Finansów. Opublikowana została ona w poniedziałek i wyniosła 3,5% (czyli tyle samo co wartość inflacji w grudniu). W związku z brakiem odchyleń od oczekiwań nie można twierdzić, że ta informacja miała jakiś fundamentalny wpływ na rynek złotego.
W poniedziałek poznaliśmy styczniowe odczyty indeksu PMI dla przemysłu w kilku krajach.
We Francji, Niemczech, strefie euro, Wielkiej Brytanii oraz USA dane były lepsze od oczekiwań jak i od poprzednich wartości. Zadyszka w przemyśle może być jednak w najbliższej perspektywie Polski bowiem tutaj wartość indeksu spadła z 52,4 do 51pkt (prognozowano wzrost o 0,2pkt).
We wtorek potwierdzony został wzrost sprzedaży detalicznej w Niemczech. W grudniu (już po uwzględnieniu wahań sezonowych, a więc bez wpływu np. zakupów świątecznych) wskaźnik wzrósł o 0,8% względem listopada.
Sprzedaż detaliczna w strefie euro w analogicznym okresie pozostała natomiast na niezmienionym poziomie. Grudniowa dynamika wyniosła dokładnie 0,0% - i to mimo dodatnich prognoz na poziomie 0,4%.
W czwartek decyzję w sprawie stóp procentowych ogłosiły BoE i EBC. Oczywiście stopy procentowe pozostały na niezmienionych poziomach a więc odpowiednio 0,5% oraz 1%. Niemniej jednak treść wystąpienia prezesa EBC - J.C. Tricheta - na konferencji wzbudziło sporo niepokoju dotyczącego sytuacji makroekonomicznej Grecji, Hiszpanii i Portugalii. Obawy o spłatę zadłużenia przez te państwa w lawinowym tempie doprowadziły do wzrostu awersji inwestorów do ryzyka. Tym samym oglądaliśmy dynamiczne spadki na giełdach akcyjnych i towarowych oraz umocnienie dolara amerykańskiego na rynku forex.
Uwaga inwestorów ze wszystkich rynków finansowych miała skupić się na piątkowym raporcie dotyczącym amerykańskiego rynku pracy. Ostatecznie jednak znaczna większość podejmowała strategiczne decyzje dzień wcześniej, po ww. konferencji Tricheta. Dane na temat stopy bezrobocia oraz zatrudnienia w sektorze pozarolniczym okazały się być dość dwuznaczne. Co prawda stopa spadła z 10% do 9,7%, lecz miejsc pracy w sektorze pozarolniczym ubyło ponad 20 tysięcy. Ponadto, znacznie in minus zrewidowane dane z ub. miesiąca (zatrudnienie zmniejszyło się ostatecznie nie o 85 tys. lecz aż o 150 tys.)
W piątek – obok danych z rynku pracy w USA – poznaliśmy także informacje na temat dynamiki produkcji przemysłowej w Niemczech. Złe dane, za takie należy bowiem uznać -2,6%m/m, nie wpłynęły jednak na pogorszenie nastrojów na rynku (już wtedy wygasał impet porannopiątkowej fali spadkowej).
PLN INDEX
Na wykresie indeksu złotego w ostatnich trzech dniach widzimy duże czarne świece, bardzo negatywne w swej średnioterminowej wymowie. Niemniej jednak, z racji silnego wyprzedania złotego, co obrazuje RSI, na otwarciu poniedziałkowej sesji oczekiwałbym korekty. Jeśli silny trend spadkowy ma zostać podtrzymany, nie powinna ona znieść więcej niż 23% trzydniowego ruchu (opór wraz z linią trendu w okolicy 75,75pkt). Zniżka powinna być kontynuowana co najmniej do strefy zgęszczenia ekspansji DiNapolego wypadająca w przedziale 75,30-75,33. Kluczowe wsparcie to dolne ramię trójkąta rozszerzającego, które znajduje się na 75,05pkt. Tak niski poziom jest realny również ze względu na wysokie prawdopodobieństwo wystąpienia dna długoterminowego cyklu w ciągu najbliższych dwóch tygodni.
EURPLN
Kurs tej pary w ciągu minionego tygodnia najpierw ustanowił roczne minimum kursowe (3,95) po czym w ciągu trzech dni wzrósł aż o 15 groszy. Silna deprecjacja złotego jest efektem wzrostu awersji do ryzyka inwestorów za sprawą fatalnej kondycji finansów państw takich jak Grecja, Portugalia czy Hiszpania (co podkreślił w minionym tygodniu prezes Europejskiego Banku Centralnego). Z dużym prawdopodobieństwem będzie ona kontynuowana w średnim terminie. Z technicznego punktu widzenia szczególnie ważny będzie test oporu na poziomie 4,13. Jego geneza znajduje się na wykresie. Gdyby został on przebity będziemy mieli pierwszą oznakę zmiany średnioterminowego trendu. Myślę jednak, że z gładkim pokonaniem oporu mogą być pewne problemy, ponieważ gdy dojdziemy do tej okolicy, rynek będzie silnie wykupiony (wskaźnik RSI osiągnie zaznaczony poziom).
USDPLN
Czwartkowy ruch wzrostowy (przedostatnia biała świeca) z łatwością pokonał ważną linię oporu na 2,93. W piątek kurs dotarł do ekspansji DiNapolego na poziomie 3,02 (jej geneza na wykresie), która wraz z górnym ograniczeniem przyspieszonego kanału wzrostowego stanowi najbliższą strefę oporu. Biorąc pod uwagę, że w piątek po godzinie 20, gdy handlu złotym już nie było, eurodolar i giełdy amerykańskie odrobiły sporą część piątkowych spadków, to powinniśmy oczekiwać korekty wzrostu kursu USDPLN. I tutaj powraca istotność poziomu 2,93 - przebity z łatwością opór teraz stanie się wsparciem. Jeśli test wsparcia wypadnie pozytywnie, uzyskamy techniczne potwierdzenie zmiany średnioterminowego trendu tej pary na wzrostowy. W takim przypadku docelowym kursem na koniec miesiąca mogłoby być nawet 3,16-3,17.
CHFPLN
Kurs franka do złotego w pierwszym tygodniu lutego zatrzymał spadek niemal dokładnie w miejscu linii wsparcia przebiegającej na poziomie 2,68. Ostatnie trzy dni to szybki wzrost w okolice obszaru oporu, do którego dotarliśmy w piątek popołudniu (2,79-2,80). Wzrost ma duże szanse być kontynuowany w średnioterminowej perspektywie, trzeba jednak zwrócić uwagę na wskaźnik RSI który informuje o zbliżaniu się silnego wykupienia tej pary. Jeśli jednak po krótkiej korekcie kurs będzie dalej rosnąć, ważne będą opory na 2,83 oraz 2,875-2,885. Najbliższym wsparciem dla korekty jest poziom 2,785 jeśli natomiast przyspieszony trend wzrostowy wygaśnie, spodziewam się testu wsparcia na wysokości 2,72.
GBPPLN
Na wykresie tej pary od października notowania konsolidują się w coraz to bardziej zawężającym się paśmie wahań. Tak długi czas bez wyraźnego trendu powinien wzmagać czujność inwestorów w momentach zbliżania się do dolnej lub górnej granicy oscylacji, ponieważ potencjał wybicia będzie bardzo wysoki. Aktualnie właśnie mamy do czynienia z sytuacją, w której kurs pary zbliża się do wyraźnej strefy oporu (między 4,72 a 4,78). Jej pokonanie powinno spowodować silny wzrost notowań. Myślę, że ruch może w takiej sytuacji dotrzeć do poziomów 4,95-5,00. Geneza tejże strefy oporu została pokazana na wykresie. Jeśli wcześniej wymieniona strefa oporu okaże się istotnie silna, czeka nas powtórny spadek kursu do okolic wsparcia w obszarze 4,47-4,52.
Dane makroekonomiczne na nadchodzący tydzień.
Według istotności napływających na rynki wiadomości najważniejszy będzie wtorek i piątek.
Pierwszy dzień związany jest z poranną publikacją niemieckiej inflacji za miesiąc styczeń. Poprzednio wskaźnik CPI wyniósł 0,9% odnotowując kolejny z rzędu wzrost. Jeśli dynamika wzrostu inflacji będzie się utrzymywać, co mogą potwierdzić (lub nie) dane za styczeń, EBC może przyspieszyć decyzję o podwyżkach stóp (oczywiście nie w perspektywie tygodni lecz miesięcy). Niemniej jednak wstępne prognozy mówią o możliwości spadku tempa wzrostu cen o 0,1pp.
Drugi ze wspomnianych dni to skumulowanie danych o dynamice PKB i innych. Najpierw dowiemy się w jakim tempie rośnie PKB Niemiec (dane za IV kwartał prognoza skromne 0,3%kw/kw - poprzednio 0,7%kw/kw), a następnie całej strefy euro (również 0,3%kw/kw, poprzednio 0,4%kw/kw). Poznamy także dynamikę produkcji przemysłowej Eurolandu (prognoza na grudzień to 0,3%m/m, w listopadzie +1%) i wstępny odczyt indeksu Uniwersytetu Michigan (ostatnio 74,4pkt, oczekiwany spadek o 0,4pkt).
W pozostałe dni nie będzie publikacji szczególnie ważnych danych. Zwrócić uwagę można ewentualnie na pojedyncze dane. I tak: w poniedziałek byłyby to informacje o dynamice sprzedaży detalicznej w Szwajcarii (konsensus 1,3%r/r, poprzednio 0,6%), w środę o dynamice produkcji przemysłowej w Wielkiej Brytanii (konsensus 0,3%m/m, poprzednio 0,4%) natomiast w czwartek o dynamice inflacji w Szwajcarii (prognozowany wzrost do 0,6% z 0,3%) i dynamice sprzedaży detalicznej w USA (oczekiwany wzrost o 0,5%m/m, poprzednio -0,3%).
Piotr Wroński
EFIXPOLSKA
Dane makroekonomiczne z minionego tygodnia
W tym tygodniu spośród danych makro przekazywanych do wiadomości inwestorów, bezpośrednio na nasz rynek mogła mieć wpływ tylko prognoza styczniowej inflacji Ministerstwa Finansów. Opublikowana została ona w poniedziałek i wyniosła 3,5% (czyli tyle samo co wartość inflacji w grudniu). W związku z brakiem odchyleń od oczekiwań nie można twierdzić, że ta informacja miała jakiś fundamentalny wpływ na rynek złotego.
W poniedziałek poznaliśmy styczniowe odczyty indeksu PMI dla przemysłu w kilku krajach.
We wtorek potwierdzony został wzrost sprzedaży detalicznej w Niemczech. W grudniu (już po uwzględnieniu wahań sezonowych, a więc bez wpływu np. zakupów świątecznych) wskaźnik wzrósł o 0,8% względem listopada.
Sprzedaż detaliczna w strefie euro w analogicznym okresie pozostała natomiast na niezmienionym poziomie. Grudniowa dynamika wyniosła dokładnie 0,0% - i to mimo dodatnich prognoz na poziomie 0,4%.
W czwartek decyzję w sprawie stóp procentowych ogłosiły BoE i EBC. Oczywiście stopy procentowe pozostały na niezmienionych poziomach a więc odpowiednio 0,5% oraz 1%. Niemniej jednak treść wystąpienia prezesa EBC - J.C. Tricheta - na konferencji wzbudziło sporo niepokoju dotyczącego sytuacji makroekonomicznej Grecji, Hiszpanii i Portugalii. Obawy o spłatę zadłużenia przez te państwa w lawinowym tempie doprowadziły do wzrostu awersji inwestorów do ryzyka. Tym samym oglądaliśmy dynamiczne spadki na giełdach akcyjnych i towarowych oraz umocnienie dolara amerykańskiego na rynku forex.
Uwaga inwestorów ze wszystkich rynków finansowych miała skupić się na piątkowym raporcie dotyczącym amerykańskiego rynku pracy. Ostatecznie jednak znaczna większość podejmowała strategiczne decyzje dzień wcześniej, po ww. konferencji Tricheta. Dane na temat stopy bezrobocia oraz zatrudnienia w sektorze pozarolniczym okazały się być dość dwuznaczne. Co prawda stopa spadła z 10% do 9,7%, lecz miejsc pracy w sektorze pozarolniczym ubyło ponad 20 tysięcy. Ponadto, znacznie in minus zrewidowane dane z ub. miesiąca (zatrudnienie zmniejszyło się ostatecznie nie o 85 tys. lecz aż o 150 tys.)
W piątek – obok danych z rynku pracy w USA – poznaliśmy także informacje na temat dynamiki produkcji przemysłowej w Niemczech. Złe dane, za takie należy bowiem uznać -2,6%m/m, nie wpłynęły jednak na pogorszenie nastrojów na rynku (już wtedy wygasał impet porannopiątkowej fali spadkowej).
PLN INDEX
Na wykresie indeksu złotego w ostatnich trzech dniach widzimy duże czarne świece, bardzo negatywne w swej średnioterminowej wymowie. Niemniej jednak, z racji silnego wyprzedania złotego, co obrazuje RSI, na otwarciu poniedziałkowej sesji oczekiwałbym korekty. Jeśli silny trend spadkowy ma zostać podtrzymany, nie powinna ona znieść więcej niż 23% trzydniowego ruchu (opór wraz z linią trendu w okolicy 75,75pkt). Zniżka powinna być kontynuowana co najmniej do strefy zgęszczenia ekspansji DiNapolego wypadająca w przedziale 75,30-75,33. Kluczowe wsparcie to dolne ramię trójkąta rozszerzającego, które znajduje się na 75,05pkt. Tak niski poziom jest realny również ze względu na wysokie prawdopodobieństwo wystąpienia dna długoterminowego cyklu w ciągu najbliższych dwóch tygodni.
EURPLN
Kurs tej pary w ciągu minionego tygodnia najpierw ustanowił roczne minimum kursowe (3,95) po czym w ciągu trzech dni wzrósł aż o 15 groszy. Silna deprecjacja złotego jest efektem wzrostu awersji do ryzyka inwestorów za sprawą fatalnej kondycji finansów państw takich jak Grecja, Portugalia czy Hiszpania (co podkreślił w minionym tygodniu prezes Europejskiego Banku Centralnego). Z dużym prawdopodobieństwem będzie ona kontynuowana w średnim terminie. Z technicznego punktu widzenia szczególnie ważny będzie test oporu na poziomie 4,13. Jego geneza znajduje się na wykresie. Gdyby został on przebity będziemy mieli pierwszą oznakę zmiany średnioterminowego trendu. Myślę jednak, że z gładkim pokonaniem oporu mogą być pewne problemy, ponieważ gdy dojdziemy do tej okolicy, rynek będzie silnie wykupiony (wskaźnik RSI osiągnie zaznaczony poziom).
USDPLN
Czwartkowy ruch wzrostowy (przedostatnia biała świeca) z łatwością pokonał ważną linię oporu na 2,93. W piątek kurs dotarł do ekspansji DiNapolego na poziomie 3,02 (jej geneza na wykresie), która wraz z górnym ograniczeniem przyspieszonego kanału wzrostowego stanowi najbliższą strefę oporu. Biorąc pod uwagę, że w piątek po godzinie 20, gdy handlu złotym już nie było, eurodolar i giełdy amerykańskie odrobiły sporą część piątkowych spadków, to powinniśmy oczekiwać korekty wzrostu kursu USDPLN. I tutaj powraca istotność poziomu 2,93 - przebity z łatwością opór teraz stanie się wsparciem. Jeśli test wsparcia wypadnie pozytywnie, uzyskamy techniczne potwierdzenie zmiany średnioterminowego trendu tej pary na wzrostowy. W takim przypadku docelowym kursem na koniec miesiąca mogłoby być nawet 3,16-3,17.
CHFPLN
Kurs franka do złotego w pierwszym tygodniu lutego zatrzymał spadek niemal dokładnie w miejscu linii wsparcia przebiegającej na poziomie 2,68. Ostatnie trzy dni to szybki wzrost w okolice obszaru oporu, do którego dotarliśmy w piątek popołudniu (2,79-2,80). Wzrost ma duże szanse być kontynuowany w średnioterminowej perspektywie, trzeba jednak zwrócić uwagę na wskaźnik RSI który informuje o zbliżaniu się silnego wykupienia tej pary. Jeśli jednak po krótkiej korekcie kurs będzie dalej rosnąć, ważne będą opory na 2,83 oraz 2,875-2,885. Najbliższym wsparciem dla korekty jest poziom 2,785 jeśli natomiast przyspieszony trend wzrostowy wygaśnie, spodziewam się testu wsparcia na wysokości 2,72.
GBPPLN
Na wykresie tej pary od października notowania konsolidują się w coraz to bardziej zawężającym się paśmie wahań. Tak długi czas bez wyraźnego trendu powinien wzmagać czujność inwestorów w momentach zbliżania się do dolnej lub górnej granicy oscylacji, ponieważ potencjał wybicia będzie bardzo wysoki. Aktualnie właśnie mamy do czynienia z sytuacją, w której kurs pary zbliża się do wyraźnej strefy oporu (między 4,72 a 4,78). Jej pokonanie powinno spowodować silny wzrost notowań. Myślę, że ruch może w takiej sytuacji dotrzeć do poziomów 4,95-5,00. Geneza tejże strefy oporu została pokazana na wykresie. Jeśli wcześniej wymieniona strefa oporu okaże się istotnie silna, czeka nas powtórny spadek kursu do okolic wsparcia w obszarze 4,47-4,52.
Dane makroekonomiczne na nadchodzący tydzień.
Według istotności napływających na rynki wiadomości najważniejszy będzie wtorek i piątek.
Pierwszy dzień związany jest z poranną publikacją niemieckiej inflacji za miesiąc styczeń. Poprzednio wskaźnik CPI wyniósł 0,9% odnotowując kolejny z rzędu wzrost. Jeśli dynamika wzrostu inflacji będzie się utrzymywać, co mogą potwierdzić (lub nie) dane za styczeń, EBC może przyspieszyć decyzję o podwyżkach stóp (oczywiście nie w perspektywie tygodni lecz miesięcy). Niemniej jednak wstępne prognozy mówią o możliwości spadku tempa wzrostu cen o 0,1pp.
Drugi ze wspomnianych dni to skumulowanie danych o dynamice PKB i innych. Najpierw dowiemy się w jakim tempie rośnie PKB Niemiec (dane za IV kwartał prognoza skromne 0,3%kw/kw - poprzednio 0,7%kw/kw), a następnie całej strefy euro (również 0,3%kw/kw, poprzednio 0,4%kw/kw). Poznamy także dynamikę produkcji przemysłowej Eurolandu (prognoza na grudzień to 0,3%m/m, w listopadzie +1%) i wstępny odczyt indeksu Uniwersytetu Michigan (ostatnio 74,4pkt, oczekiwany spadek o 0,4pkt).
W pozostałe dni nie będzie publikacji szczególnie ważnych danych. Zwrócić uwagę można ewentualnie na pojedyncze dane. I tak: w poniedziałek byłyby to informacje o dynamice sprzedaży detalicznej w Szwajcarii (konsensus 1,3%r/r, poprzednio 0,6%), w środę o dynamice produkcji przemysłowej w Wielkiej Brytanii (konsensus 0,3%m/m, poprzednio 0,4%) natomiast w czwartek o dynamice inflacji w Szwajcarii (prognozowany wzrost do 0,6% z 0,3%) i dynamice sprzedaży detalicznej w USA (oczekiwany wzrost o 0,5%m/m, poprzednio -0,3%).
Piotr Wroński
EFIXPOLSKA
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
Rynek Złotego- raport tygodniowy2010-03-15 10:17:16Analiza tygodniowa na rynku walutowym2010-03-15 09:17:06Waluty świata- raport tygodniowy2010-03-14 17:32:38Tydzień pod znakiem lekkiej korekty złotego2010-03-12 16:47:19Waluty: Tydzień ubogi w dane makro2010-03-12 16:11:08 |
Złoty zyskuje do dolara i euro2010-03-16 17:51:23Spadający ZEW nie musi oznaczać rychłego pogorszenia koniunktury giełdowej2010-03-16 17:39:36Popołudniowy komentarz walutowy2010-03-16 17:35:08WIG najwyżej od sierpnia 2008 r.2010-03-16 17:25:20Czekając na komunikat Fed po posiedzeniu w sprawie stóp procentowych2010-03-16 17:13:22 |





