Grupa:
Inwestycje.pl Waluty.com Kantory.pl Investing.pl Fundusze24.pl Pracodawca.com Wynajem.pl TwojeFinanse.pl Forum-Prawne.pl
oferty biznesowe   giełda samochodowa   oferty pracy   english version
Sponsor
portalu

Czasy na świecie:

Nowy Jork (USA) 19:55:25 -6h
Tokio (Japonia) 09:55:25 +8h
Sydney (Australia) 10:55:25 +9h
Londyn (Anglia) 00:55:25 -1h
kursy walut | Waluty.com.pl

Artykuł

Menu artykułu

Treść artykułu

149

Najlepsze okazje inwestycyjne w listopadzie 2009

03.12.2009 15:27 czwartek
Listopad był ostatnią szansą w tym roku na wyraźną przecenę na giełdach. Scenariusz taki został jednak zanegowany, a wszystkie najważniejsze indeksy na świecie (poza Nikkei) rosły o kilka procent. W ślad za zwyżką cen akcji podążał rynek towarowy. Surowce tradycyjnie przyniosły jeszcze większe stopy zwrotu niż inwestycje na giełdach akcyjnych. Kilkuprocentowe zmiany miały miejsce także w przypadku par walutowych powiązanych z jenem.

Najatrakcyjniejszym miejscem do inwestycji w listopadzie był rynek towarowy, co staje się tradycją w ostatnich miesiącach. Tym razem najwięcej mogli zarobić inwestorzy otwierający długie pozycje. Dynamicznie zwyżkowały przede wszystkim metale szlachetne, takie jak srebro (+13,34%), złoto (+13,21%), czy platyna (+10,32%). Natomiast z rynku tzw. „soft commodities” na wyróżnienie zasłużyły z pewnością kontrakty na kukurydzę (wzrost o 13,29%) oraz kontrakty na bawełnę (blisko 10% zwyżka).

Rynki akcyjne zdecydowanie sprzyjały kupującym w zeszłym miesiącu.
Najważniejsze indeksy zanotowały kilkuprocentowe wzrosty. Najbardziej skoczyły ceny akcji wchodzących w skład amerykańskich indeksów. Liderem był Dow Jones Industrial (+6,51%), tuż za nim uplasował się Nasdaq100 (+6,02%). Z kolei indeks S&P500 zwyżkował o 5,74%. Jednak jeśli chodzi o stopę zwrotu, to najwięcej można było zarobić grając „na krótko” na najważniejszym azjatyckim indeksie – Nikkei225, który spadł o 6,87%. Nasz rodzimy indeks blue chipów WIG20 zamknął się ostatecznie na blisko 3,5% plusie.

Na rynku forex listopad upłynął pod znakiem znacznej aprecjacji japońskiej waluty. Relatywnie słaby dolar sprawił, że największe spadki mogliśmy obserwować na parze USDJPY (-4,18%). Relatywnie dużo do jena traciły też brytyjski funt (-4,14%), norweska korona (-3,2%) czy dolar australijski (-2,37%).

INDEKSY







Japoński indeks Nikkei225, w przeciwieństwie do innych głównych światowych indeksów, zniżkuje konsekwentnie od sierpniowego szczytu (10 663 pkt.). W listopadzie – kiedy światowe indeksy ustanawiały nowe szczyty – azjatycka giełda testowała minimum z lipca (9 050 pkt.). Przyczyn takiego obrotu sprawy należy upatrywać w charakterystyce obecnych ruchów giełdowych. Odwrotnie niż w USA, gdzie słaby dolar winduje indeksy coraz wyżej, w Japonii bardzo silny jen ściąga giełdę w dół. Dobre informacje napływające z Kraju Kwitnącej Wiśni dodatkowo umacniają miejscową walutę. To z kolei budzi niepokój w przemyśle japońskim, który jest oparty głównie na eksporcie. Konsekwencją takiego obrotu sprawy jest widmo recesji, które ponownie zagląda w oczy inwestorom japońskim. Warto się zastanowić, jak długo jeszcze gospodarka japońska przy tak silnej walucie będzie w stanie zwiększać eksport?

Z technicznego punktu widzenia na wykresie Nikkei225 możemy zauważyć dużą formację głowy z ramionami utworzoną od maja bieżącego roku. W listopadzie nastąpiło wybicie z tej formacji i wszystko wskazuje na to, że ruch w dół nie został jeszcze zakończony. Na początku grudnia oczekuję korekty ostatnich dynamicznych spadków. Natomiast później spodziewałbym się dalszej zniżki w okolice 8400 – 8600 pkt. Na tych poziomach zbiegają się bardzo istotne wsparcia wynikające ze zniesień Fibonacciego, ekspansji DiNapolego oraz potencjalnego zasięgu ruchu spadkowego po wybiciu z formacji RGR. Zanegowaniem takiego scenariusza byłby dopiero powrót w okolice 10 000 pkt.

TOWARY







Listopad to kolejny już miesiąc, który przyniósł znaczącą zwyżkę srebra (ponad 13%). Korelacja ze złotem trwa w najlepsze, wobec czego trend wzrostowy jest nadal obowiązujący. W przeciwieństwie jednak do złotego kruszcu, srebro nie wychodzi póki co na nowe historyczne maksima, aczkolwiek systematycznie zbliża się do szczytu z ostatniego 20-lecia (marzec 2008 – 21,35$ za uncję). Na uwagę zasługuje także świeca z 27 listopada, kiedy to rozpiętość wahań wynosiła blisko dolara. Był to dzień, kiedy rynek dyskontował niekorzystne informacje, które napływały z Dubaju. Jednak sygnał spadkowy wygenerowany na tej świecy został zanegowany już następnego dnia.

W technicznego punktu widzenia, notowania srebrnego kruszcu poruszają się od roku w kanale wzrostowym. Całość tego ruchu przybiera postać korekty A-B-C. Wobec tego scenariusza znajdowalibyśmy się w fali C wspomnianej korekty. A to oznacza, że jest jeszcze miejsce na dalsze wzrosty. Z ekspansji DiNapolego, równości fal A i C oraz górnego ograniczenia wspomnianego kanału najbliższa strefa, w której należałoby upatrywać możliwości odwrócenia trendu znajduje się pomiędzy 19,7 a 20,1 USD za uncję. Wydaje mi się jednak, że jeśli grudzień tradycyjnie będzie sprzyjał wzrostom indeksów giełdowych, to także złoto i srebro powinny notować wzrosty przynajmniej do końca bieżącego roku. A to może wywindować kurs tego szlachetnego metalu do strefy 21,5 – 22 USD za uncję (szczyt z marca 2008 oraz ekspansja DiNapolego). Wsparciem dla ewentualnej korekty powinno być zbiegnięcie się wewnątrzkanałowej linii trendu z dolnym ograniczeniem klina kończącego (17,7 – 18 $/uncja).

FOREX







W listopadzie na rynku walutowym najwięcej można było zarobić otwierając krótką pozycję na parze USDJPY. Dolar w stosunku do jena stracił ponad 4%. Do tak dużej przeceny przyczyniły się z pewnością bardzo dobre dane napływające z gospodarki japońskiej, które w ostatnim czasie znajdują wyraźne przełożenie na kurs tamtejszej waluty. Praktycznie wszystkie informacje makro miały pozytywny wydźwięk. Produkcja przemysłowa w ujęciu miesięcznym rosła (2,1% wobec prognozy 1,4%), a spadek w ujęciu rocznym był mniejszy od oczekiwań (-18,4%, prognoza -18,9%). Anualizowany PKB w III kwartale wyniósł 4,8% (prognoza 2,9%), handel zagraniczny był niemal dwukrotnie wyższy od oczekiwań, spadło bezrobocie, a Japończycy chętnie odwiedzali sklepy (wzrost wydatków gospodarstw domowych, mniejszy od oczekiwań spadek sprzedaży detalicznej). Wszystko to sprawiło, że para USDJPY osiągnęła poziom najniższy od historycznego minimum z 1995 roku (!).

Ubiegły miesiąc przyniósł pokonanie przez kurs USDJPY minimów z grudnia 2008 oraz stycznia 2009. 27 listopada kurs osiągnął poziom 84,84, co sprawiło, że prowzrostowe sygnały na tej parze w średnim terminie zostały póki co zanegowane. W najbliższym czasie spodziewałbym się korekty notowań omawianej pary, gdyż rynek USDJPY jest już mocno wyprzedany, co powinno przynajmniej krótkoterminowo aktywować stronę popytową. Co więcej – japoński bank centralny ustalił poziom 85 jako hipotetyczną barierę, po przebiciu której dopuszcza się możliwość interwencji na rynku w celu osłabienia kursu jena. Jednak zdania w sprawie walki z deflacją ekspertów japońskich są podzielone. Dopóki nie otrzymamy jednoznacznych sygnałów, mówiących o rozpoczęciu monetyzacji długu publicznego, dopóty dalsze spadki w średnim terminie wydają się jak najbardziej możliwe. Bardzo silna strefa wsparć dla tej pary rozciąga się od 78 do 80 dolarów, gdzie zbiegają się ekspansje DiNapolego oraz wspomniane wcześniej historyczne minimum sprzed 14 lat (80,75).

Dawid Jacek
EFIX POLSKA







MGPA
11.02.2010 14:52 czwartek ~Investor
Słyszeliście już o nowych inwestycjach MGPA w Polsce? www.mgpa.pl
Inne artykuły z tego działu: Inne artykuły:

Notowania

Chcesz otrzymywać nasz newsletter? Wystarczy, że podasz swój adres email



Zobacz newsletter waluty.com.pl

Sonda

Kurs złotówki jest:

Za wysoki
Optymalny
Za niski

Reklama