Komentarze
Analizy i prognozy walut i surowców
Euro waluta, EUR
Aspekty prawne forex
Notowania walut
Sygnały daytrading
Dział dla Traderów
Wiadomości finasowe i gospodarcze
Tygodnik Inwestora
Reklama
Najnowsze
Waluty świata- raport tygodniowy
Ciekawy przyszły tydzień
Kurs EUR/USD pod wpływem danych makro
Tydzień pod znakiem lekkiej korekty złotego
EUR/PLN bez większych zmian
Rynek Złotego- raport popołudniowy
Waluty: Tydzień ubogi w dane makro
Popołudniowy komentarz walutowy
Najpopularniejsze
Ciekawy przyszły tydzień
Waluty świata- raport tygodniowy
IAR: Kalifornia skarży Toyotę
IAR: Kluza - polityka prorodzinna - Zjazd Gnie?nie??
Szukaj
Artykuł
Waluty: Tydzień pod znakiem osłabienia złotego
05.06.2009 20:48 piątekMiniony tydzień na rynku złotego upłynął pod znakiem osłabienia się krajowej waluty. Notowania EUR/PLN przebiły poziom 4,5500, kurs USD/PLN natomiast zwyżkował ponad 3,2100. Polska waluta traci w wyniku pogorszenia się sentymentu dla regionu europejskich rynków wschodzących.
Po tym jak w połowie tygodnia nie udało się uplasować obligacji rządu łotewskiego ze względu na zerowy popyt, wśród inwestorów pojawiły się uzasadnione obawy związane z dewaluacją łata. Waluta ta od 2005 r. znajduje się w systemie ERM II, w związku z czym kurs EUR/LVL od ponad czterech lat nie wykraczał poza przedział wahań +/- 15% wokół poziomu parytetowego 0,7028 LVL za EUR. Dewaluacja łata jest realna ze względu na silne podstawy fundamentalne uzasadniające sterowane obniżenie wartości łotewskiej waluty. Kryzys finansowy bardzo negatywnie uderzył w gospodarkę Łotwy, ujawniając jednocześnie wiele jej nierównowag wewnętrznych (wysoki deficyt budżetowy) i zewnętrznych (uzależnienie od finansowania zagranicznego).
Łotwa była jednym z pierwszych krajów, które otrzymały pomoc od Międzynarodowego Funduszu Walutowego w celu walki ze skutkami kryzysu. Pożyczka z połączonych środków MFW oraz Komisji Europejskiej opiewa na kwotę 7,5 mld euro i jest przekazywana w transzach, Łotwa natomiast zobowiązana jest wypełnić cały szereg warunków ekonomicznych. Należy do nich między innymi silna kontrola wydatków rządowych – w marcu na skutek zbyt słabej kontroli fiskalnej wstrzymana została transza opiewająca na 200 mld euro. W bieżącym miesiącu istnieje zagrożenie ponownego wstrzymania środków ze względu na zbyt duże wydatki budżetowe – fakt ten dodatkowo pogarsza sentyment względem łotewskiej waluty. Według doniesień rynkowych, w weekend ma odbyć się spotkanie MFW z KE, w czasie którego najprawdopodobniej zapadnie decyzja odnośnie dalszej pomocy finansowej Łotwie, a nawet może dojść do obniżenia kursu parytetowego EUR/LVL.
Osłabienie złotego w minionym tygodniu wsparła również korekta na rynku eurodolara – notowania EUR/USD po wzroście do poziomu 1,4340, odbiły chwilowo poniżej wsparcia 1,4100, by ostatecznie skonsolidować się wokół poziomu 1,4200. Praktycznie bez wpływu na polski rynek walutowy pozostały z kolei dane, jakie na początku tygodnia napłynęły z krajowej gospodarki. Indeks aktywności gospodarczej w sektorze przemysłu wyniósł w maju 42,5 pkt., co było zgodne z przewidywaniami rynku, prognoza inflacji Ministerstwa Finansów szacuje natomiast spadek cen konsumentów w maju do 3,8% r/r z 4% w kwietniu.
Dopóki nie opadną emocje wokół problemów Łotwy, złoty będzie pozostawał pod presją deprecjacyjną. Wiele zależeć będzie od wyników spotkania MFW-KE w weekend – jeśli ich efektem byłaby dewaluacja łata, osłabienie złotego najprawdopodobniej nabierze tempa.
W mijającym tygodniu w notowaniach EUR/USD wyhamowaniu uległ dynamiczny trend wzrostowy. Wartość euro względem dolara nie była w stanie trwale wznieść się ponad poziom 1,4300. Z drugiej strony, od większej korekty spadkowej powstrzymywała ją bariera 1,4100. Jednoznacznych impulsów dla kursu tej pary walutowej nie dostarczały światowe giełdy, które po wzroście na początku tygodnia na kilkumiesięczne maksima, w kolejnych dniach konsolidowały się w pobliżu tych szczytów. Takich sygnałów nie dały również napływające ostatnio dane makroekonomiczne. Niektóre z nich nie zdołały sprostać oczekiwaniom rynkowym, co w pewnym stopniu nadwątliło wiarę w szybką stabilizację stanu globalnej gospodarki. Wiara ta wciąż jednak pozostaje duża, o czym świadczyć może chociażby fakt, że mimo silnego już, krótkoterminowego wykupienia rynku akcyjnego, nie nadeszła jeszcze większa korekta spadkowa.
W ostatnich dniach poznaliśmy, zawsze budzące wiele emocji, dane z amerykańskiego rynku pracy. Przyniosły one mieszane wnioski. W gospodarce USA w maju ubyło 345 tys. miejsc pracy, prognozy zakładały, że ich liczba zmniejszy się o 520 tys. Stopa bezrobocia osiągnęła poziom 9,4% podczas, gdy oczekiwano na wynik na poziomie 9,2%. Większą wiarygodnością charakteryzuje się jednak pierwszy z wymienionych wskaźników, gdyż bazuje on na badaniu przeprowadzanym na zdecydowanie większej próbie, ponadto ankiety wypełniane są w nim przez przedsiębiorstwa, a nie tak jak w drugim przypadku gospodarstwa domowe. Stąd też jako całokształt należy uznać te dane za stosunkowo pozytywne.
Uwaga inwestorów na przestrzeni ostatnich dni skupiała się również na posiedzeniu Europejskiego Banku Centralnego. Tym razem jednak to nie decyzja w sprawie stóp procentowych była dla nich najważniejsza (pozostawienie kosztu pieniądza bez zmian było w zasadzie przesądzone), tylko wskazówki odnośnie przyszłych działań ECB oraz szczegóły planu wykupu obligacji. Szczególnie istotną kwestią było to, czy prezes tej instytucji wskaże na możliwość rozszerzenia w przyszłości wspomnianego planu, opiewającego według wstępnych założeń na 60 mld EUR. Z czwartkowej wypowiedzi szefa ECB wynika, że bank ten w najbliższym czasie prawdopodobnie nie zdecyduje się na skupowanie większej, od zakładanej, ilości aktywów. Również nie zanosi się na powrót do cyklu obniżek stóp procentowych. Tym samym zostały usunięte znaczące przeszkody stojące przed dalszą aprecjacją euro.
Ostatnie trzy sesje mijającego tygodnia przyniosły korektę spadkową w notowaniach funta. Kurs GBP/USD po wzroście we wtorek w okolice 1,6600, w kolejnych dniach zniżkował w kierunku 1,6000. Jako pretekst do realizacji zysków, po dynamicznych wzrostach kursu tej pary walutowej, inwestorzy wykorzystali psującą się atmosferę wokół brytyjskiego rządu. Pojawiły się głosy, że premier Wielkiej Brytanii, G. Brown, powinien podać się do dymisji. Niestabilność polityczna w okresie ciągle niepewnej sytuacji w gospodarce z pewnością nie jest dobrą informacją dla rynku. Z punktu widzenia analizy technicznej, najbliższy istotny poziom, który może przynajmniej chwilowo zahamować deprecjację funta względem dolara, to okolice 1,5960.
Przyszły tydzień nie będzie obfitował w wiele publikacji makroekonomicznych. Uwaga inwestorów prawdopodobnie skupi się przede wszystkim na danych z USA na temat sprzedaży detalicznej w maju (poznamy je w czwartek). Poprzedni odczyt tego wskaźnika rozczarował inwestorów. Jeśli w przyszłym tygodniu będzie podobnie, optymizm rynkowy może ulec osłabieniu. Wśród innych publikacji, reakcję rynku może wywołać Beżowa Księga Fed oraz wstępny odczyt indeksu nastroju Uniwersytetu Michigan za czerwiec.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
Waluty świata- raport tygodniowy2010-03-14 17:32:38Tydzień pod znakiem lekkiej korekty złotego2010-03-12 16:47:19Waluty: Tydzień ubogi w dane makro2010-03-12 16:11:08Tydzień na rynku złotego2010-03-08 09:54:48Analiza tygodniowa na rynku walutowym2010-03-08 09:34:05 |
Waluty: Tydzień ubogi w dane makro2010-03-12 16:11:08Waluty: Brak zdecydowania na rynkach2010-03-12 11:49:37Waluty: Na zachodnich rynkach bez zmian2010-03-10 12:52:52Waluty: Sygnały Forex daytrading2010-03-10 10:02:22Waluty: Sygnały Forex daytrading2010-03-09 10:08:34 |





